Ładowanie samochodu elektrycznego w domu

4

Ładowanie samochodu elektrycznego w domu



W miastach coraz więcej znaleźć możemy stacji ładowania pojazdów elektrycznych. To przyzwyczajenie do odwiedzania stacji benzynowych było przyczynkiem do powstania podobnej infrastruktury. Bardzo pragmatycznym, co nie do pomyślenia w kontekście paliw ciekłych, jest instalowanie stacji ładowania na parkingach publicznych, w galeriach handlowych i przy urzędach, czyli wszędzie tam, gdzie najczęściej podróżujemy autami. Dynamiczny rozwój pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi spowodował wzrost rynku domowych stacji ładowania. Możesz naładować samochód elektryczny w domu z energii słonecznej, elektrycznej i wiatrowej. Co dodatkowo obniży koszty podróży, energia odnawialna jest „prawie” za darmo. Jedyny koszt to koszt inwestycji poniesionej na zbudowanie miniaturowej przydomowej elektrowni.

Większość akumulatorów samochodów elektrycznych ładuje się na zewnątrz. Dzisiejsze najbardziej wydajne akumulatory mają pojemność elektryczną około 200 kilowatogodzin i wytwarzają około 400 kilowatogodzin energii elektrycznej. Ta energia elektryczna pochodzi zazwyczaj z elektrowni. W szczytowym okresie użytkowania generują one 3,8 gigawatogodzin energii elektrycznej, co wystarcza do zasilenia około 1,6 miliona amerykańskich domów.

Zwykłe samochody elektryczne mają akumulatory o pojemności od 16 do 30 kilowatogodzin i wytwarzają około 25 kilowatogodzin energii elektrycznej. Do ich naładowania potrzeba więc około 1000 kilowatogodzin, czyli około 200 kilowatogodzin z paneli słonecznych i 100 kilowatogodzin z wiatru.

Energia elektryczna z paneli słonecznych i turbin wiatrowych nie kosztuje więcej niż energia elektryczna z sieci. Energia elektryczna z wiatru jest tańsza niż energia elektryczna z fotowoltaiki, ale fotowoltaika staje się coraz bardziej konkurencyjna ekonomicznie.

Ładowanie samochodu elektrycznego z energii produkowanej w domu jest nieefektywne. Potrzeba energii, aby ją wytworzyć, a panele słoneczne i turbiny wiatrowe nie są tanie. Panele słoneczne kosztują 1,6 miliona dolarów za kilowat, a turbiny wiatrowe 125 000 dolarów za kilowat.

Istnieje jednak prostszy i tańszy sposób na naładowanie samochodu elektrycznego w domu: wykorzystanie energii elektrycznej z regionalnych sieci energetycznych.

To, co czyni energię elektryczną z regionalnych sieci tak wydajną, to fakt, że nie jest ona scentralizowana. Jest ona rozproszona, podobnie jak energia słoneczna i wiatrowa.

Przydomowa stacja ładowania samochodu elektrycznego.



W Polsce kierowcy mogą podłączyć swój samochód do stacji ładowania w domu, na publicznej stacji ładowania lub na stacji tankowania. Niektóre stacje ładowania wymagają wykupienia abonamentu.

Ładowanie pojazdu elektrycznego w domu jest realną opcją, jeśli masz garaż i łatwy dostęp do gniazdka. Jednak nadal będziesz musiał podłączyć się do publicznej stacji ładowania od czasu do czasu, na przykład podczas postoju w centrum handlowym.

Wraz z rozwojem technologii pojazdów elektrycznych, poszerzyła się oferta przydomowych stacji ładowania pojazdów.

4 Komentarze
  1. SlawekPradowy mówi

    Fajnie opisane, faktycznie ładowanie w domu to podstawa, jeśli chce się realnie oszczędzać na elektryku, zwłaszcza przy własnej fotowoltaice. Sam korzystam z takiego rozwiązania i wygoda jest nieporównywalna do szukania wolnych słupków na mieście. Zastanawiałem się jednak na początku, czy zwykła instalacja w garażu wytrzyma takie obciążenie bez montowania wallboxa. Jeśli kogoś interesują techniczne aspekty, to polecam ten tekst o bezpieczeństwie i czasie ładowania z domowej sieci. Sporo wyjaśnia w kwestii tego, czy trzeba od razu inwestować w drogą stację, czy na start wystarczy zwykły kabel podpięty do kontaktu.

  2. MarekNaPrądzie mówi

    Zgadzam się z autorem, że własny punkt ładowania to podstawa, jeśli chce się realnie oszczędzać na elektryku. Szczególnie opcja z fotowoltaiką robi robotę, bo wtedy jazda faktycznie kosztuje grosze w porównaniu do klasycznego paliwa. Sam niedawno szukałem konkretnych informacji o tym, jak to wszystko zorganizować u siebie w garażu, i trafiłem na ciekawy poradnik o tym, jak tanio i sprawnie ładować elektryka pod domem. Fajnie uzupełnia wątek kosztów i wyboru odpowiedniej taryfy, o czym warto pomyśleć jeszcze przed zakupem auta.

  3. MarekWoltowy mówi

    Fajnie, że wspomniano o wykorzystaniu energii z OZE do ładowania elektryka, bo to faktycznie generuje największe oszczędności w dłuższej perspektywie. Sam się nad tym zastanawiam, ale kluczowe jest sprawdzenie, czy domowa sieć w ogóle udźwignie takie obciążenie bez większych przeróbek. Ostatnio czytałem też ciekawy wpis o tym, jakie są koszty i wymogi przy instalacji domowej stacji, co rzuca trochę więcej światła na kwestie techniczne. Warto zerknąć przed zakupem kabli czy wallboxa, żeby uniknąć niespodzianek przy montażu.

  4. ArturWolt mówi

    Zgadzam się, że domowa stacja ładowania połączona z fotowoltaiką to obecnie najbardziej sensowne rozwiązanie, jeśli chce się realnie oszczędzać na eksploatacji. Sam rozważam montaż wallboxa, bo ładowanie z tradycyjnego gniazdka 230V przy większych bateriach bywa jednak uciążliwe i trwa zbyt długo. Jeśli ktoś dopiero zaczyna swoją przygodę z EV, warto też poczytać o najważniejszych kwestiach dotyczących ładowania aut elektrycznych, bo tam fajnie wyjaśniono różnice między prądem AC a DC. To bardzo ułatwia zrozumienie, dlaczego w domu ładujemy się wolniej niż na trasie.

Zostaw odpowiedź