Auto poleasingowe, świeże ale dużo eksploatowane. Czy warte swojej ceny?

5

Na rynku samochodów używanych znaleźć można bardzo wiele pojazdów. Sprzedawane są one przez osoby prywatne, komisy jak również przez osoby czy firmy, zajmujące się sprowadzaniem aut z zagranicy. Pośród tak szerokiego wyboru coraz liczniejszą grupę stanowią również auta poleasingowe.

Auta po leasingu – co je charakteryzuje?

Aby wiedzieć, czym odznaczają się samochody poleasingowe, z pierwszej kolejności warto w skrócie przypomnieć, czym jest leasing auta. Otóż jest to jedna z form finansowania, w myśl której firma leasingowa oddaje w użyczenie samochód użytkownikowi. W zamian tej zobowiązuje się płacić określone w umowie raty miesięczne, jak również ponosić koszty związane z codzienną eksploatacją i naprawami auta. przez cały czas umowy właścicielem samochodu pozostaje jednak firma leasingowa. Po zakończeniu okresu trwania umowy leasingobiorca może zdecydować się na wykup auta, za sumę określoną wcześniej w umowie.

Jednakże nie każdy decyduje się na wykupienie auta, niektórzy zaś decydują się na zawarcie nowej umowy na nowe auto. To, z którego korzystali do tej pory, zwracają firmie leasingowej, te zaś najczęściej decydują się na ich sprzedaż.

Obecnie można zauważyć, że znaczna większość umów leasingowych dotyczy nowych samochodów. Nie ma się temu dziwić, auta wyjeżdżające z salonu objęte są gwarancją, co sprawia że użytkownik w czasie jej trwania nie musi obawiać się o niektóre awarie, gdyż są one naprawiane w ramach obowiązującej gwarancji. Umowy leasingowe zazwyczaj zawierane są na maksymalny okres 7 lat, dlatego nawet w czasie trwania całej umowy nowy samochód może nie wymagać żadnych napraw, poza okresowymi przeglądami i wymianą części eksploatacyjnych i płynów. Ten fakt również powoduje, że samochody poleasingowe na rynku aut używanych cieszą się ta dużą popularnością.

Jaki jest stan samochodów po leasingu?

Samochody poleasingowe, tak samo zresztą jak auta od osób prywatnych mogą mieć różnorodny stan. Wszystko zależy od tego, jak leasingobiorca dbał o auto jak również jakie odległości nim pokonywał. Niektóre mogą być bardziej eksploatowane, i co za tym idzie, ich stan, również techniczny może być nieco gorszy.

Jednak warto pamiętać o tym, że zazwyczaj auta po leasingu mają bardzo dokładnie udokumentowaną historię wszelkich napraw czy ewentualnych stłuczek. Leasingobiorca bowiem jest zobowiązany do przestrzegania warunków umowy. Te zaś bardzo często określają, iż auta, szczególnie leasingowane jako nowe, nawet po okresie zakończenia gwarancji mają być serwisowane we wskazanej sieci warsztatów. Ponadto każda umowa zobowiązuje również do zawarcia umowy na ubezpieczenie Auto Casco, zaś w przypadku ewentualnej stłuczki to firma leasingowa, a nie użytkownik, decyduje o sposobie i miejscu dokonania napraw. Dlatego też wszystkie niezbędne dokumenty najczęściej bez problemu można otrzymać wraz z historią pojazdu. To ich niewątpliwy plus, bowiem na rynku czasem dość ciężko jest znaleźć używane auta od osób prywatnych lub sprowadzone z zagranicy z tak dobrze udokumentowaną historią. Firmy leasingowe przed sprzedażą aut poddają je zazwyczaj szczegółowemu przeglądowi jak również dokonują niezbędnych do jego prawidłowego działania.

Kwestią, która coraz więcej osób skłania do zakupu samochodów po leasingu jest również cena takich aut. W przypadku gdy klient rezygnuje z wykupu auta, większość firm nie zamierza ich zbyt długo przechowywać. Rodzi to bowiem kolejne koszty, takie jak konieczność opłacenia składek na ubezpieczenia komunikacyjne czy też ponoszenia kosztów związanych z przechowywaniem pojazdu. Uwzględniając te czynniki, większość firm decyduje się na ich jak najszybszą sprzedaż, często w związku z tym znacząco obniżając cenę, aby jak najszybciej samochody znalazły swoich właścicieli. W niektórych przypadkach klienci ponadto mają dodatkową możliwość negocjacji ceny, co dla nich bywa zazwyczaj bardzo korzystne.

Korzyści z kupna aut po leasingu

Reasumując, auta po leasingu mogą być niezwykle dobrym wyborem dla nowego właściciela. Cena bowiem może być sporo niższa od rynkowej ceny takich samochodów, co sprawia że oszczędność jest znacznie większa. Ponadto doskonale udokumentowana historia zarówno napraw, jak też ewentualnych stłuczek pozwala znacznie lepiej poznać samochód przed jego zakupem. Do plusów aut po leasingu zaliczyć należy również ich wiek, niektóre mają zaledwie kilka lat.

Trzeba pamiętać, iż niektórzy użytkownicy samochodów w leasingu, decydując się na podpisanie umowy zamierzali wykupić auta na własność po jej zakończeniu. W dość wielu przypadkach wynikły nagłe i nieprzewidziane sytuacje, które zmusiły ich do zmiany zdania, często w ostatniej chwili przed zakończenie okresu obowiązywania umowy. W takim przypadku zaś najczęściej użytkownik dba o samochód tak samo, jakby to było jego własne auto.

Z pewnością więc, poszukując ciekawego samochodu używanego dobrze jest zapoznać się właśnie z ofertą aut po leasingu. Może się okazać, iż będzie to najlepsza decyzja dla osoby zainteresowanej zakupem dobrego samochodu na następne lata.

5 Komentarze
  1. JurekAsfaltowy mówi

    Faktycznie, z tymi autami poleasingowymi to zawsze jest loteria, bo chociaż serwisowane są zazwyczaj w ASO, to przebiegi rzędu 200 tysięcy w trzy lata nie są rzadkością. Z drugiej strony, często to jedyna szansa, żeby kupić w miarę nowoczesny wóz z pewną historią, a nie mityczną „igłę” od handlarza z cofniętym licznikiem. Sam się ostatnio nad tym zastanawiałem i trafiłem na ciekawy tekst o tym, że to niezły sposób na zdobycie młodego i bogato wyposażonego auta w rozsądnych pieniądzach. Warto spojrzeć na to z obu stron, bo przy dokładnym sprawdzeniu stanu technicznego można trafić na naprawdę solidny egzemplarz, który jeszcze długo pojeździ.

  2. RadziuMoto mówi

    Fajnie, że poruszyliście temat tych przebiegów, bo wiele osób skreśla auto tylko dlatego, że ma 150 tysięcy na liczniku po trzech latach. Moim zdaniem kluczowa jest regularność serwisów, a w leasingu nikt na tym nie oszczędza, bo to wymóg umowy. Znalazłem też ciekawy wpis, który pokazuje, że zakup auta po leasingu to dobra opcja na nowszy i bogato wyposażony model w rozsądnej cenie. Często te samochody mają o wiele lepsze pakiety bezpieczeństwa czy multimedia niż egzemplarze od osób prywatnych. Warto po prostu podejść do tego z chłodną głową i sprawdzić raport z przeglądów.

  3. Arturomobil mówi

    Ciekawy tekst, faktycznie przebiegi w poleasingówkach potrafią czasem odstraszyć, ale z drugiej strony mamy zazwyczaj pewność co do pełnej historii serwisowej, co w autach od handlarzy jest rzadkością. Sam się ostatnio zastanawiałem nad taką opcją, bo można trafić na naprawdę fajne wersje wyposażenia w rozsądnej cenie. Trafiłem nawet na ciekawy artykuł o tym, że to całkiem sensowny sposób na kupno młodego i bogato wyposażonego auta, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto rozważyć ten kierunek zamiast szukania „perełek” z importu. Najważniejsze to po prostu rzetelnie zweryfikować stan techniczny konkretnej sztuki przed zakupem.

  4. MareckiZestaw mówi

    Zgadzam się z tym, że przebieg w autach poleasingowych bywa wysoki, ale dla mnie kluczowa jest pełna historia serwisowa, której często brakuje przy autach od osób prywatnych. Wolę wiedzieć, że olej był wymieniany na czas w ASO, nawet jeśli auto tłukło kilometry na autostradach. Sam ostatnio szukałem informacji o takich okazjach i trafiłem na ciekawy wpis o tym, że wybór auta po leasingu to dobra metoda na młody i nieźle doposażony samochód w rozsądnej cenie. Moim zdaniem, jeśli ktoś nie boi się cyferek na liczniku, to można trafić na naprawdę zadbany egzemplarz, który posłuży jeszcze lata.

  5. MarekZzaKierownicy mówi

    Bardzo trafne spostrzeżenia, bo faktycznie wiele osób boi się wysokich przebiegów w autach po leasingu, a zapominamy, że te samochody zazwyczaj mają pełną i udokumentowaną historię serwisową w ASO. Moim zdaniem lepiej kupić auto z pewną przeszłością niż szukać okazji u handlarza, gdzie stan licznika bywa zagadką. Ostatnio wpadł mi w ręce inny tekst, który pokazuje, że takie auto poleasingowe to świetny sposób na młody i zadbany egzemplarz, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że to rozsądna opcja. Najważniejsze to po prostu dokładnie przeanalizować raporty i nie skreślać auta tylko dlatego, że w trzy lata zrobiło sto tysięcy kilometrów, bo autostradowe przebiegi niszczą silnik znacznie mniej niż jazda po mieście.

Zostaw odpowiedź